| Ogłoszenie |
Nowy adres forum, baza z godziny około 19-20stej 04.08.2010. Użytkowników, którzy napisali posty po tej godzinie prosiłbym o 'kopiuj wklej' pod nowy adres.
pnrpg.vipserv.org/forum
Działa też już domena pnrpg.pl
Ten adres będzie jeszcze działał, ponieważ musimy dobrze przetestować czy nie ma jakiś bugów na nowej bazie. Wszelkie posty należy pisać już na nowym adresie. |
|
Ścieżka życia: Artmis Entreri |
| Autor |
Wiadomość |
Artemis Entreri
Wybrany
Dołączył: 01 Lis 2007 Posty: 101
|
Wysłany: 2008-10-25, 10:31
|
|
|
Stał w milczeniu przy łodziach, czekając aż to wszystko się skończy. Naprawdę nie rozumiał dlaczego musiał tu zostać.
- Eh... - westchnął. - Chyba jednak nic na to nie poradzę.
Spojrzał na rozciągające się przed nim falujące morze. *Takie spokojne* - pomyślał. Zupełnie jakby nie było żadnej apokalipsy. Jakby nigdy nie spadły bomby, rozsiewające po świecie radioaktywne grzyby. Jakby nie było mutantów ani maszyn ani ludzi umierających gdzieś tam, na froncie. Tu, w tym zapomnianym zakątku świata czas jakby stanął w miejscu, nic sobie nie robiąc z katastrofy. Jednak co to znaczyło dla niego? Dla Artemisa? Czy był na to gotowy? Czas pokaże. |
_________________ Gort
Artemis Entreri
(\__/)
(+'.'+)
(")--(")copy and paste this bunny into your sig
so he will gain world domination. |
|
|
|
 |
Kilroy
Mistrz Gry

Pomógł: 1 raz Wiek: 20 Dołączył: 01 Cze 2007 Posty: 879 Skąd: Norwegia
|
Wysłany: 2008-11-09, 11:53
|
|
|
Następnego dnia, kiedy już pożegnałeś się z najemnikami, długo stałeś na molo wpatrując się w oddalającą się łódź. W pewnej chwili usłyszałeś jakiś dziwny dźwięk. Przypomina alarm budzika, ale jest trochę inny. Popatrzyłeś za siebie. Nikogo nie zauważyłeś, popatrzyłeś jeszcze raz na łódź, która już wygląda jak mały punkcik. Udałeś się w stronę hotelu. Nagle coś ścięło cię z nóg. Nie możesz się poruszyć. Widzisz jedynie piękne niebo bez jednej chmurki.
- Jak się czuje?
- Jest wycieńczony, może w każdej chwili wpaść w śpiączkę.
- Trudno, i tak dobrze się trzyma jak na takiego szczurka. Operacja przebiegła pomyślnie. Nie jest nam już potrzeby.
- Nie możemy go teraz odłączyć, to oznacza pewną śmierć. Dostał Pan czego…
- Wyjdź!
-… Tak jest.
Usłyszałeś głos zamykanego zamka. Widzisz wszystko przez mgłę. Ciągle gdzieś w oddali słyszysz, ten charakterystyczny dźwięk. Nad tobą wisi lampa która świeci Ci prosto w oczy. Nagle zobaczyłeś, że ktoś się nad Tobą pochyla. Niestety, rozrywający ból głowy, ostre światło i zmęczenie nie pozwalają Ci się skupić i nie widzisz kto to.
- Witaj. Nierozsądny jesteś, oj głupi wręcz. Tak paradować ze swoim darem. Nie myślałeś chyba, że nikt nie zwróci na Ciebie uwagi. Zresztą, to już nieważne. Mam to co chciałem. Pozwolę Ci żyć, traktuj to jako pewną formę zapłaty.
Wstał. Usłyszałeś oddalające się kroki.
- Dziękuję.
Zemdlałeś.
Ocknąłeś się.
Wciąż doskwiera Ci potężny ból głowy. Ruchy rąk przychodzą Ci z wielkim trudem. W pewne chwili do Ciebie dotarło. Nic nie widzisz. Poczułeś, że już nie leżysz na łóżko, ale znajdujesz się na jakiejś ciężarówce. Nim zdążyłeś coś zrobić, samochód zatrzymał się. Poczułeś, że czyjeś wielki dłonie unoszą Cię do góry i wyrzucają. Kontakt z ziemią był twardy i bolesny. Usłyszałeś, że ciężarówka się oddala. Poczułeś na ciele palące słońce. Już wiesz dlaczego nic nie widzisz. Masz opaskę na oczach. |
_________________ War has changed, but it will always end the same - Kilroy
Peter Logan
Peter Calsberg
Aleks |
|
|
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum
|
Dodaj temat do Ulubionych Wersja do druku
|
|