| Ogłoszenie |
Nowy adres forum, baza z godziny około 19-20stej 04.08.2010. Użytkowników, którzy napisali posty po tej godzinie prosiłbym o 'kopiuj wklej' pod nowy adres.
pnrpg.vipserv.org/forum
Działa też już domena pnrpg.pl
Ten adres będzie jeszcze działał, ponieważ musimy dobrze przetestować czy nie ma jakiś bugów na nowej bazie. Wszelkie posty należy pisać już na nowym adresie. |
|
Ścieżka życia Gort |
| Autor |
Wiadomość |
Da Big'Un
Mistrz Gry Dakka Dakka Dakka!

Wiek: 25 Dołączył: 14 Cze 2007 Posty: 846
|
Wysłany: 2008-09-23, 21:21
|
|
|
Dzięki uderzeniu się kilkukrotnie w twarz z liścia uzyskujesz Całkowitą Pewność Że To Nie Jest Sen.
Zasadniczo, to polanka jest zewsząd otoczona drzewami. Nie ma sposoby, byś poszedł sobie dalej. Gdy tak sobie jednak spacerujesz, coś dziwnego udaje ci się dostrzec w trawie. Jej zieleń jest tak wściekła, że chyba nie może być prawdziwa [chociaż na taką wygląda i inaczej wyglądać nie chce]. Zdaje się, że gdzieś w oddali słyszysz śpiew ptaków, jednak może to być złudzenie.
Coś niepokojącego jest w tej rzeźbie. W miejscu, w którym kamień sięga ziemi, trawa jakoś dziwnie się układa. Z tej odległości [znaczy stojąc] nie jesteś jednak w stanie dostrzec o co chodzi dokładnie. |
_________________ Os iusti meditabitur sapientiam
Et lingua eius loquetur indicium
Beatus vir qui suffert tentationem
Quoniam cum probatus fuerit accipiet coronam vitae |
|
|
|
 |
Artemis Entreri
Wybrany
Dołączył: 01 Lis 2007 Posty: 101
|
Wysłany: 2008-09-23, 21:29
|
|
|
- He? Co jest?
Trawa wokół posągu zwróciła jego uwagę.
- Wygląda jak...
Położył się przed figurą i zaczął dokładnie badać trawę w pobliżu. |
_________________ Gort
Artemis Entreri
(\__/)
(+'.'+)
(")--(")copy and paste this bunny into your sig
so he will gain world domination. |
|
|
|
 |
Da Big'Un
Mistrz Gry Dakka Dakka Dakka!

Wiek: 25 Dołączył: 14 Cze 2007 Posty: 846
|
Wysłany: 2008-09-29, 01:29
|
|
|
Gdy tylko położyłeś się przed figurą, dostrzegłeś interesujący szczegół. Posąg nie dotyka ziemi - lewituje tuż nad nią. Trawka wokół miejsca gdzie powinien stykać się z gruntem wygląda dziwnie, gdyż porusza się pod wpływem ledwie wyczuwalnego podmuchu powietrza, który dochodzi spod figury.
Od obserwacji odrywa cię cichuteńki śmiech, który rozchodzi się po polance niczym echo. Jest niemal nie do usłyszenia, jednak dzięki połkniętym dawno temu kamykom od Jeremiego, ty możesz go usłyszeć. Ktokolwiek się śmiał, był albo bardzo daleko albo jest niewidzialny, gdyż poza tobą w tym miejscu nie ma nikogo.
Nie wiedzieć czemu, ale masz takie dziwne wrażenie, że gdziekolwiek się poruszysz, oczy posągu wędrują za tobą [coś jak na portretach Stalina].
Dokoła ciebie rozchodzi się delikatna woń pomarańczy...
Niekiedy masz wrażenie, że coś ci siedzi na ramieniu, jednak wiesz doskonale, że to tylko złudzenie.
Światło zdaje się od czasu do czasu pulsować nieco silniejszym promieniem. Prawdopodobnie spowodowane jest to tym, że pochodzi ze źródła o zmiennym natężeniu prądu.
Tylko skąd ty to wszystko wiesz? |
_________________ Os iusti meditabitur sapientiam
Et lingua eius loquetur indicium
Beatus vir qui suffert tentationem
Quoniam cum probatus fuerit accipiet coronam vitae |
|
|
|
 |
Artemis Entreri
Wybrany
Dołączył: 01 Lis 2007 Posty: 101
|
Wysłany: 2008-10-14, 19:21
|
|
|
Natłok myśli na chwilę go zdezorientował. Rozglądał się na wszystkie strony nie wiedząc co się dzieje.
- Arrr - jęknął cicho - skupić się. Muszę się na czymś skupić.
Najbliższą i najrealniejszą rzeczą był posąg toteż skupił na nim wzrok. Obejrzał go jeszcze raz ze wszystkich stron po czym spróbował poruszyć, napierając na niego całym ciałem. |
_________________ Gort
Artemis Entreri
(\__/)
(+'.'+)
(")--(")copy and paste this bunny into your sig
so he will gain world domination. |
|
|
|
 |
Da Big'Un
Mistrz Gry Dakka Dakka Dakka!

Wiek: 25 Dołączył: 14 Cze 2007 Posty: 846
|
Wysłany: 2008-10-24, 00:09
|
|
|
Pomimo twej niesamowitej siły i szczerych chęci, posąg okazuje się być zbyt ciężki, byś mógł go przesunąć. Nie możesz jednak się o nic obwiniać - po prostu musi to być ten typ posągu, który nie będzie się dawał przesunąć choćby nie wiem co [jak to mówią - złośliwość rzeczy martwych]. Jesteś już niemal całkowicie pewien, że statua się na ciebie gapi, gdyż jej oczy bacznie przyglądają się twoim zmaganiom. Dostrzegasz coś w rodzaju smutku, być może rozpaczy. Najwyraźniej posąg nie jest zadowolony z faktu bycia posągiem.
Ponownie rozlega się ten cichutki śmiech, a ty słyszysz kroki za swoimi plecami.
Oczy posągu zmieniają się i teraz ukazują ci strach, niemal przerażenie. Cóż takiego znajduje się za tobą, że nawet kawał kamienia się tego boi? |
_________________ Os iusti meditabitur sapientiam
Et lingua eius loquetur indicium
Beatus vir qui suffert tentationem
Quoniam cum probatus fuerit accipiet coronam vitae |
|
|
|
 |
Artemis Entreri
Wybrany
Dołączył: 01 Lis 2007 Posty: 101
|
Wysłany: 2008-10-25, 10:39
|
|
|
Wzdrygnął się na dźwięk kroków. Czy tuż za plecami czyhała na niego śmierć? Poczuł drżenie kolan. Tak on, Gort naprawdę był przerażony! Czy była to sprawka tego dziwacznego miejsca, czy może po prostu jego wyobraźni? A może to wszystko było jednak tylko iluzją? Wytworem jego, a może nawet nie jego umysłu? Ta myśl przerażała go nawet bardziej niż perspektywa śmierci. W końcu jednak czy to dzięki mechanicznemu ostrzu, czy też zwykłej ciekawości zdołał na chwilę przełamać strach.
- Kto tam jest? - zapytał, po czym zaczął się powoli odwracać. |
_________________ Gort
Artemis Entreri
(\__/)
(+'.'+)
(")--(")copy and paste this bunny into your sig
so he will gain world domination. |
|
|
|
 |
Da Big'Un
Mistrz Gry Dakka Dakka Dakka!

Wiek: 25 Dołączył: 14 Cze 2007 Posty: 846
|
Wysłany: 2008-10-27, 13:47
|
|
|
Odwracasz się powoli, aż wreszcie stajesz plecami do posągu. Ze zdziwieniem zauważasz, że przed tobą stoi coś, czego nie powinno być. Spoglądacie na siebie wzajemnie, w bezruchu, bez okazywania emocji. Ty jednak czujesz, jak zimny pot spływa ci strugami po plecach.
Coś, czego nie powinno być, lustruje cię z góry na dół, po czym nakazuje ci się uspokoić. Momentalnie czujesz się odprężony. Zdaje się, że nie ma złych zamiarów. Może być jednak tak, że zamiary ma tak złe, że nie jesteś w stanie przejrzeć całego zamysłu jego działania.
Coś, czego nie powinno być, pyta cię jak się tu znalazłeś i co w zasadzie tutaj robisz.
Zanim zdążysz odpowiedzieć, czujesz jak coś wwierca ci się w umysł i go sonduje. Najwyraźniej posiada umiejętność czytania w myślach. Podejrzewasz, że może wam to ułatwić porozumiewanie się, gdyż nie będziesz musiał wysilać się na rozmowę. Myśl ta wprawia twojego "rozmówcę" w rozbawienie. Przez chwilę czujesz lekki ból pod czaszką, ale zaraz potem zarówno on, jak i uczucie wiercenia znika. Najwyraźniej nie jesteś już sondowany.
Coś, czego nie powinno być, ma do ciebie prośbę. Chce, abyś pozwolił mu na odejście z tego miejsca. Aby to zrobić, musiałbyś pozwolić mu na zagnieżdżenie się w twoim mózgu, a następnie opuścić polankę. Innym możliwym rozwiązaniem jest zniszczenie posągu, który stoi za tobą. W zamian będziesz mógł sobie zażyczyć czegokolwiek zechcesz, ale musi to być tylko jedna, pojedyncza rzecz bądź osoba lub informacja.
Teraz coś, czego nie powinno być, czeka na twoją decyzję. |
_________________ Os iusti meditabitur sapientiam
Et lingua eius loquetur indicium
Beatus vir qui suffert tentationem
Quoniam cum probatus fuerit accipiet coronam vitae |
|
|
|
 |
Gort
Mistrz Gry :mrgreen:

Wiek: 17 Dołączył: 16 Cze 2007 Posty: 404
|
Wysłany: 2009-06-07, 00:52
|
|
|
Coś, Czego Nie Powinno Być komunikowało się z nim telepatycznie. Na szczęście Gort był już przyzwyczajony do tego typu konwersacji, więc nawet się nie zdziwił gdy Coś zaczęło sondować jego umysł, zdobywając tym samym wszystkie potrzebne informacje. Niecodzienna była natomiast jego propozycja.
- A więc chcesz się stąd wydostać, he? - Gort jak zwykle w tego typu kontaktach, wyrażał się w sposób werbalny. - Doskonale cię rozumiem, mi też się tutaj nieszczególnie podoba. Jednak osobiście wolałbym nie niszczyć tego posągu, jest całkiem ładny. Możesz za to śmiało się we mnie zadomowić, mam tu sporo miejsca. Stawiam za to dwa warunki: Po pierwsze, zabierzesz mnie z tego snu, iluzji, czy co to tam jest. Po drugie, musisz obiecać, że nic, absolutnie nic nie stanie się mojemu ciału, ani głowie. Co do życzenia... pozwól, że jeszcze trochę nad nim pomyślę.
Jeśli Coś, Czego Nie Powinno Być przystaje na warunki, Gort pozwala mu się w sobie zagnieździć i kieruje się w stronę wskazanego przez Cosia wyjścia z polanki. Jeśli Coś przejmie kontrolę nad jego ciałem, nie przeszkadza mu w tym i usuwa się w kąt(?) swojego umysłu, pozwalając mu na opuszczenie polany. Jeżeli natomiast zauważy, że Coś zachowuje się podejrzanie, natychmiast stara się je wyrzucić ze swojej głowy. |
_________________ Gort | Nazwisko...? A czy to jadalne?
Artemis Entreri | Widzę cię... gdy bierzesz prysznic! |
|
|
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum
|
Dodaj temat do Ulubionych Wersja do druku
|
|