|
Ścieżka Evelyn Rickenbacker |
| Autor |
Wiadomość |
Nicolay Chrupow
Bohater
Wiek: 18 Dołączył: 18 Sie 2008 Posty: 1476 Skąd: z Pustkowi
|
Wysłany: 2010-04-27, 20:25
|
|
|
(Patrząc na twoje umiejętności prowadzenia pojazdów mogę stwierdzić wprost ,że MOŻESZ odpalić ten pojazd)(Nawet bym nalegał)
Więc tak. Całe pomieszczenie jak wspominałem wcześniej wypełnione jest najrozmaitszym złomem. Dostrzegasz tutaj kilka rozbebeszonych silników które stoją na dużym, prostym stole. Narzędzia są najrozmaitsze. Są to w dużej ilości śrubokręty, jakieś obcęgi, kilka narzędzi typu klucz francuski czy klucz ,,19". Jest tutaj także sporej wielkości młot kowalski do rozbijania czy rozwalania różnych elementów. Stoi tutaj puszka oleju do silników.
Sam domek jest niski. Mężczyzna o wzroście 1,80m spokojnie dotknie sufitu ręką.
Tak, jest tam małe okno. Widzisz przez nie płonący budynek i ludzi stojących przed gorzeliskiem. Na razie nie są zainteresowani zabawą w ,,chowanego" z tobą.
Odchodzisz od okienka i widzisz coś co wywołuje u ciebie uśmiech.
Piękna, zadbana siekiera strażacka. |
_________________ Boisz się? My wszyscy się boimy, ale szaleńcy się nie boją. |
|
|
|
 |
Błotnik
Wybrany Więkshe Zuo

Dołączyła: 10 Cze 2007 Posty: 249 Skąd: ja się tu wzięłam?
|
Wysłany: 2010-04-28, 11:07
|
|
|
(Patrząc na moje umiejętności prowadzenia pojazdów, nota bene o wartości -10, mogę stwierdzić wprost, że nie wiem nawet w jaki sposób siada się na motorze)
"No ładnie, ładnie... Trzeba będzie zrobić porządek".
(wyrzucam młot bojowy i nóż do kiełbasy)
"Bez tych rupieci będzie mi łatwiej uciekać. Ciekawe, czy jakimś cudem uda mi się uruchomić motor".
Siadam na siedzonku i czekam, aż maszyna łaskawie zechce się ruszyć.
Jeśli nie ruszy, zaczynam się zastanawiać w jaki sposób można go zmusić do odjazdu. |
_________________ By sie dobrze zawsze bawić, trzeba codzień kogoś zabić :)
Moja postać |
|
|
|
 |
Nicolay Chrupow
Bohater
Wiek: 18 Dołączył: 18 Sie 2008 Posty: 1476 Skąd: z Pustkowi
|
Wysłany: 2010-04-28, 13:46
|
|
|
(UPS! NIe zauważyłem tego minusa przy twoich umiejętnościach, mój błąd. Sorry)
O ile pamiętasz motor właczało się przez kopnięcie sprzęgła i poruszenie na manetce. Ale to ty tutaj kombinujesz.
(Jak chesz możesz uciec w inny sposób) |
_________________ Boisz się? My wszyscy się boimy, ale szaleńcy się nie boją. |
|
|
|
 |
Błotnik
Wybrany Więkshe Zuo

Dołączyła: 10 Cze 2007 Posty: 249 Skąd: ja się tu wzięłam?
|
Wysłany: 2010-04-28, 17:24
|
|
|
"Hmmm... Ten rupieć chyba nie działa... Trzeba będzie wykombinować coś innego".
Zerkam co jakiś czas przez otwór drzwiowy, czy nikt przypadkiem nie zwraca uwagi na miejsce mojego ukrycia. Gdy na sto procent upewnię się, że nikt nie patrzy w moim kierunku, kieruję się w stronę gór. Przy odrobinie szczęście uda mi się dotrzeć do moich kamratów. |
_________________ By sie dobrze zawsze bawić, trzeba codzień kogoś zabić :)
Moja postać |
|
|
|
 |
Nicolay Chrupow
Bohater
Wiek: 18 Dołączył: 18 Sie 2008 Posty: 1476 Skąd: z Pustkowi
|
Wysłany: 2010-04-28, 21:35
|
|
|
Zerkasz przez otwór drzwiowy. Ludzie ruszyli z miejsc i starają się gasić pożar. W tym samym czasie przed budynkiem przejeżdża wóz z zaprzątniętym koniem. Woźnica na chwilę przystanął i gapi się na pożar. Akurat na pace ma siano, a wiadomo ,że w nim łatwo się schować więc może by skorzystać z okazji?
(Napisz mi na PW ostatnią twoją przygodę i sytuację, bo za dużo jest tekstu twojej sotaniej przygody a ja mam za mało czasu)(Proszę...) |
_________________ Boisz się? My wszyscy się boimy, ale szaleńcy się nie boją. |
|
|
|
 |
Błotnik
Wybrany Więkshe Zuo

Dołączyła: 10 Cze 2007 Posty: 249 Skąd: ja się tu wzięłam?
|
Wysłany: 2010-04-30, 10:05
|
|
|
Biedny woźnica... Szkoda, że nie wie, że pojazdy transportujące towary nie powinny się zatrzymywać w niebezpiecznej okolicy. Ktoś może je okraść albo nawet gorzej...
Tak czy inaczej, zachodzę woźnicę od tyłu i pakuję mu mój najlepszy nóż przez szyję (powinien mu wyjść przez gardło). Ciało spycham na ziemię i odjeżdżam wozem w stronę gór. |
_________________ By sie dobrze zawsze bawić, trzeba codzień kogoś zabić :)
Moja postać |
|
|
|
 |
Nicolay Chrupow
Bohater
Wiek: 18 Dołączył: 18 Sie 2008 Posty: 1476 Skąd: z Pustkowi
|
Wysłany: 2010-04-30, 17:57
|
|
|
Wychodzisz, nikt nie zwraca uwagi na niską krwiożerczą istotę ,która skrada się do woźnicy który jest błogosławiony niewiedzy o strasznym niebezpieczeństwu ,które zaraz znajdzie się za jego plecami.
Po cichu wkradasz się na wóz. Krzyki, zbiegowisko skutecznie odwracają uwagę od twojej osoby. Jesteś za plecami kierowcy pojazdu. Dobywasz noża. Chwycisz go mocno ręką za barek i wepchniesz nóż w gardło. Szczerzysz swoje ząbki. Zaraz zobaczymy jego kre - ew!!!
Gdy nagle...
- ODSUNĄĆ SIĘ LUDZIE!!!! TO ZARAZ WYBUCHNIE!!!!!
BUMMMMMMMMMMMMMM!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Olbrzymia eksplozja na krótki moment rozświetliła całą okolicę. Woźnica się zasłonił, ale zaraz zdjął gardę. Coś cię uszczypnęło. Rzuciłaś się na siano. Usłyszałaś donośne KLANG!
Spojrzałaś. PO wozie leżały kawałki ceramiki, a sam woźnica miał spory kawał w głowie. Naturalną i fizyczną koleją rzeczy upadł na ziemię. Wkurzyłaś się i zasmuciłaś. Los cię wyręczył. Chwyciłaś lejce rzucając pod nosem przekleństwa i ruszyłaś dalej. Koń wiedział co robić. |
_________________ Boisz się? My wszyscy się boimy, ale szaleńcy się nie boją. |
|
|
|
 |
Nicolay Chrupow
Bohater
Wiek: 18 Dołączył: 18 Sie 2008 Posty: 1476 Skąd: z Pustkowi
|
Wysłany: 2010-04-30, 22:35
|
|
|
| Jest ranek. Delikatny wiatr bawi się twoją grzywką. Muszą ją co chwila poprawiać bo nachodzi ci na włosy. Wóz podjeżdża pod podnóże góry w której gdzieś zakopana jest kryjówka bandytów. Coś ci mówi gdzie jest, ale nie wiesz za bardzo gdzie. Koń wraz z bryczką podszedł do ostałej w cieniu kępy suchej trawy rosnącej pośród białych, wypalonych przez słońce skał. |
_________________ Boisz się? My wszyscy się boimy, ale szaleńcy się nie boją. |
|
|
|
 |
|
|