Options
FAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj
Wybrańcy
postnuklearnego świata
- z projektem PNRPG




Zagłosuj!

 Ogłoszenie 

Nowy adres forum, baza z godziny około 19-20stej 04.08.2010. Użytkowników, którzy napisali posty po tej godzinie prosiłbym o 'kopiuj wklej' pod nowy adres.

pnrpg.vipserv.org/forum
Działa też już domena pnrpg.pl

Ten adres będzie jeszcze działał, ponieważ musimy dobrze przetestować czy nie ma jakiś bugów na nowej bazie. Wszelkie posty należy pisać już na nowym adresie.

Odpowiedz do tematu
Poprzedni temat :: Następny temat
Ścieżka Petera Calsberga
Autor Wiadomość
Kilroy 
Mistrz Gry


Pomógł: 1 raz
Wiek: 20
Dołączył: 01 Cze 2007
Posty: 879
Skąd: Norwegia
Wysłany: 2010-06-21, 12:59   

- Ene due rabe... kotek pieprzy żabe...

W prawo.
Ściskam gnata i celuje nim przed siebie.
Idę na lekko ugiętych nogach, małymi kroczkami ale szybko.
_________________
War has changed, but it will always end the same - Kilroy

Peter Logan
Peter Calsberg
Aleks
 
 
     
Nicolay Chrupow 
Bohater

Wiek: 18
Dołączył: 18 Sie 2008
Posty: 1476
Skąd: z Pustkowi
Wysłany: 2010-06-21, 16:17   

Idziesz w prawo, powolutku, przed siebie. Idąc słyszysz cichutkie klapanie. To od twoich stóp które następują na kałuże. Label mierzy w niewidocznego przeciwnika. Powoli dostrzegasz jakieś zabudowania odprowadzające wodę i tym podobne sprawy związane z hydrauliką oraz oczyszczaniem.
Prowadzi do niego gróź. Przechodzisz przez nią gdy wtem....

Coś spada na ciebie, coś cholernie ciężkiego. Nie możesz się ruszyć. Czujesz ostrą stal na gardle. Ta stal jest długa.
- Dotknęli cię czy popieścili za bardzo?
Spytał się głos.
Patrzysz, twój rewolwer jest kilka metrów dalej a do derignega nie dosięgniesz.
_________________
Boisz się? My wszyscy się boimy, ale szaleńcy się nie boją.
 
     
Kilroy 
Mistrz Gry


Pomógł: 1 raz
Wiek: 20
Dołączył: 01 Cze 2007
Posty: 879
Skąd: Norwegia
Wysłany: 2010-06-21, 22:56   

No fajnie, teraz mnie zgwałcą.

- Jak Cie popieszczę to nie wstaniesz. Wez idź mi z ta brzytwa.

Wiem, ze nie mam szans w tym starciu, wiec nie próbuje się wyrywać.
_________________
War has changed, but it will always end the same - Kilroy

Peter Logan
Peter Calsberg
Aleks
 
 
     
Nicolay Chrupow 
Bohater

Wiek: 18
Dołączył: 18 Sie 2008
Posty: 1476
Skąd: z Pustkowi
Wysłany: 2010-06-22, 14:24   

Ciągnie cię za włosy. Wygina twoją szyję na lewo i prawo.

- Żadnych ugryzień ani zadrapań.

Wstaje z ciebie zabierając ostrze. Wstajesz i widzisz ,,nożownika"
Koleś jest twojej budowy. Ubrany cały na czarno. Czerwony, przekrzywiony odpowiednio beret komandosa, czarna podkoszulka a na nią nałożony futbolowy napierściennik (jakiego używają w Ameryce), do tego pas pd lewego barku do prawego trzewia najeżony najrozmaitszymi gwiazdkami ninja.
Ramiona wraz z rękoma ma powiązany zabarwionym na czarno bandażem elastycznym, a na rękach ma jeszcze długie, średniowieczne ,,pieszczochy"
http://www.rockmetalshop....K-BWZ-419-.html
Nogi są natomiast pokryte spodniami moro na nocne operacje. Na kolanach ochraniacze od rowery. Na jednej z nóg ma przypiętą torbę. Widziałeś takie torby już. W wojsku cieszą się już dwa lata wśród sanitariuszy polowych. Wszystko masz dosłownie ,,na nodze". Buty ma natomiast starszej generacji. Z wysoką cholową. Jeszcze ma dodatkową płytkę blaszaną. Czytałeś takich butach, że są używane a raczej były przez ludzi którzy stąpali po rejonach pełnych węży. W tym przypadku zombi bez nóg.
Patrzy się na ciebie. Widzisz tylko jego oczy bo ma plastikową maskę rowerzysty chroniącą przed upadkiem z rowera.
Macha maczetą w powietrzu. Nie masz pewności, ale śmieje się.
- Wesoło jest na ulicach? Kolega zszedł na polowanie do kanału?
_________________
Boisz się? My wszyscy się boimy, ale szaleńcy się nie boją.
 
     
Kilroy 
Mistrz Gry


Pomógł: 1 raz
Wiek: 20
Dołączył: 01 Cze 2007
Posty: 879
Skąd: Norwegia
Wysłany: 2010-06-22, 23:56   

- No, ubaw po pachy. Zszedłem na dol, bo tam gdzie bylem z kumplem wtargnęły trupy. Na szczęście Udało nam się je odizolować od wejścia do kanału. Kumpel ma ranę postrzałową w boku, wiec potrzebuje pomocy, a widzę, ze ty możesz ja zaoferować.
_________________
War has changed, but it will always end the same - Kilroy

Peter Logan
Peter Calsberg
Aleks
 
 
     
Nicolay Chrupow 
Bohater

Wiek: 18
Dołączył: 18 Sie 2008
Posty: 1476
Skąd: z Pustkowi
Wysłany: 2010-06-24, 09:44   

- Ranny? A to pech! Widzę ,że los zastosował starą partyzancką sztuczkę. Uszkodź jednego, a spowolni to resztę towarzyszy. Hehe. Zabawne? Nie?
Ten koleś zaczyna cię zastanawiać. To jest parodia militarysty czy jego stereotypowe przegięcie?
- Coś mi mówi ,że jest w restauracji Melodia? Mam rację?
Zapytał ciebie.
_________________
Boisz się? My wszyscy się boimy, ale szaleńcy się nie boją.
 
     
Kilroy 
Mistrz Gry


Pomógł: 1 raz
Wiek: 20
Dołączył: 01 Cze 2007
Posty: 879
Skąd: Norwegia
Wysłany: 2010-06-24, 11:46   

- Ta. Moj kumpel leży tuz przy wejściu do kanału. Miedzy nim a trupami jest właz, który wytrzymałby pewnie uderzenie młotem Thora. Mogę już podnieść bron, czy jeszcze masz zamiar mnie ściąć.
_________________
War has changed, but it will always end the same - Kilroy

Peter Logan
Peter Calsberg
Aleks
 
 
     
Nicolay Chrupow 
Bohater

Wiek: 18
Dołączył: 18 Sie 2008
Posty: 1476
Skąd: z Pustkowi
Wysłany: 2010-06-24, 20:33   

- Nie, jedyną krwią jako mogę pobrudzić się moje ręce są tych potworów na powierzchni i ludzi..... (gładzi ostrze swej maczety) którzy chcą mi zabrać tą piękność oraz te co chcą zrobić mi kuku.
Podchodzi do twojej pukawki. Nadeptuje na nią i kopie do ciebie.
- Ty prowadzisz do swojego kumpla, ja popatrz na twoje plecy.

*** *** ***

Niesiecie Paula. Ty trzymasz go za barki a twój nowy kolega za nogi. Mówił ,że będzie miał lepszą inicjatywę jakby coś się zaczęło.
Z powrotem jesteście w tym miejscu gdzie się ,,poznaliście". Wchodzicie na metalową kładkę po kratowanych schodach. Beret kopie w jakieś drzwi a te stoją otworem. To musiał być jakiś bunkier z lat zimnej wojny. Wojskowe łóżka, mocne, wzmacniane ściany. Tak, to był bunkier. Kładziecie Paula na jednym z łóżek.
Czerwony wyciąga ze swojej torby kilka medykamentów oraz książkę pt,, Pierwsza Pomoc w Ekstremalnych Warunkach" Po czym siada normalnie.
- Właśnie wyjąłem z torby wszystko co miałem. Nie uważasz ,że czegoś tu brakuje?
Spytał.
_________________
Boisz się? My wszyscy się boimy, ale szaleńcy się nie boją.
 
     
Kilroy 
Mistrz Gry


Pomógł: 1 raz
Wiek: 20
Dołączył: 01 Cze 2007
Posty: 879
Skąd: Norwegia
Wysłany: 2010-06-24, 22:38   

- Nadmuchiwanego chirurga? Nie wiem, ty jesteś tu sanitariuszem, nie ja.

Rozglądam się dookoła.

- Mieszkasz tu sam, czy z towarzyszami niedoli?
_________________
War has changed, but it will always end the same - Kilroy

Peter Logan
Peter Calsberg
Aleks
 
 
     
Nicolay Chrupow 
Bohater

Wiek: 18
Dołączył: 18 Sie 2008
Posty: 1476
Skąd: z Pustkowi
Wysłany: 2010-06-25, 22:04   

- Nie tu jedzenia, żywności, żarcia a ja dawno nie jadłem. Ty byłeś w restauracji więc masz coś w plecaczku?
Spytał się trzymając maczetę pomiędzy nogami.
Jest tutaj sam. Wnioskujesz to ,że żadne z łóżek nie jest zasłanych.
_________________
Boisz się? My wszyscy się boimy, ale szaleńcy się nie boją.
 
     
Kilroy 
Mistrz Gry


Pomógł: 1 raz
Wiek: 20
Dołączył: 01 Cze 2007
Posty: 879
Skąd: Norwegia
Wysłany: 2010-06-25, 23:32   

Ktoś tu ma obolałą prawą rękę

Robie krok do tylu i otwieram plecak, trzymajac go jedna ręką.
Otwieram worek z jedzeniem i wyjmuje 1/3 jedzenia.
Biore również jedna butelke z woda i rzucam beretowi.

- Wiesz jak stad trafić na Knifesmarker 34, albo (podaje mu ulice na której mieszkałem ja, potem Lili i na końcu Deryla?).
_________________
War has changed, but it will always end the same - Kilroy

Peter Logan
Peter Calsberg
Aleks
 
 
     
Nicolay Chrupow 
Bohater

Wiek: 18
Dołączył: 18 Sie 2008
Posty: 1476
Skąd: z Pustkowi
Wysłany: 2010-06-26, 11:04   

Podajesz mu wszystko, wodę otwiera na miejscu i pije oraz dobywa nóż i pozbywa wieczka konserwę. Sukinsyn tak zgłodniał ,że je nożem zawartość. Mało się nie pokaleczy. Patrzysz na tę jego dzikość aż.... Rzuca konserwę w kąt pomieszczenia, wyciera rękawem twarz po czym....
- Najpierw zajmijmy się twoim kumplem.
Zakłada rękawiczki jednorazowe i przekręca kilka kartek w swojej książeczce.....

*** *** ***

- OK, teraz nie będzie wyciekał.
Zaczął zdejmować rękawiczki.
- Czy wiem gdzie są te ulice? Choler! Te kanały to jeden wielki labirynt! Znam tylko kilka korytarzy. Gdybym miał tylko plany kanałów...
- Mogę cię najwyżej wyprowadzić w takie miejsce wraz ze swoim kumplem ,żeby nikt was nie dopadł z tych potworów.
_________________
Boisz się? My wszyscy się boimy, ale szaleńcy się nie boją.
 
     
Kilroy 
Mistrz Gry


Pomógł: 1 raz
Wiek: 20
Dołączył: 01 Cze 2007
Posty: 879
Skąd: Norwegia
Wysłany: 2010-07-13, 19:55   

- Wiesz kiedy on się przebudzi? - ruchem głowy wskazuje Paula. - Jeżeli nie wkrótce, to co powiesz na to: On będzie u Ciebie kimał, a ja w zamian za twoja gościnę, będę się dzielić 20% łupów. Jeżeli tak, to wyprowadź mnie w miarę bezpieczne miejsce, to poszukam kiosku, powinni mieć mapę miasta itd.
_________________
War has changed, but it will always end the same - Kilroy

Peter Logan
Peter Calsberg
Aleks
 
 
     
Nicolay Chrupow 
Bohater

Wiek: 18
Dołączył: 18 Sie 2008
Posty: 1476
Skąd: z Pustkowi
Wysłany: 2010-07-16, 12:11   

- Stracił sporo krwi towarzyszu.
Potarł swoją maskę na twarzy.
- Trudno to stwierdzić, może jutro.
Spojarzał na niego.
- Chcesz pobawić się w szabrownika? Czemu nie, niegłupi pomysł. Przyjmuje głównie żywności, a i bronią nie pogardzę. Dobra, wchodzę w to. Chodź za mną.

*** *** ***

Nowy znajomy podnosi płytę kanalizacyjną nad sobą. Wpadają do waszego otworu promienie popołudniowego słońca. Beret ustępuje ci miejsca, wychodzisz pod drabince. Widzisz jakiś miejski parking z budką stróża oraz kilka innych budynków. Na parkingu znajduje się kilka palących samochodów.
- To tutaj, powodzenia w łowach.
Pozdrowił zasłaniając otwór studzienką.
_________________
Boisz się? My wszyscy się boimy, ale szaleńcy się nie boją.
 
     
Kilroy 
Mistrz Gry


Pomógł: 1 raz
Wiek: 20
Dołączył: 01 Cze 2007
Posty: 879
Skąd: Norwegia
Wysłany: 2010-07-17, 18:29   

Zostawiam pana kota u bereta.
Sprawdzam bron i czy od plecaka nic nie odstaje.

Rozglądam się czy nie ma w pobliżu żadnych niemilcow.
Jeżeli droga czysta, to najpierw idę do budki i sprawdzam czy nie ma w niej niczego ciekawego.
Potem rozglądam się z wieżowcami, Deryl mieszkał niedaleko centrum, wiec miałbym jakiś cel.
Idac patrze tez, czy nie ma po drodze żadnych kiosków, czy stacji benzynowych, gdzie mógłbym znaleźć jakaś mapę.
_________________
War has changed, but it will always end the same - Kilroy

Peter Logan
Peter Calsberg
Aleks
 
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku


Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,12 sekundy. Zapytań do SQL: 9