Options
FAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj
Wybrańcy
postnuklearnego świata
- z projektem PNRPG




Zagłosuj!

 Ogłoszenie 

Nowy adres forum, baza z godziny około 19-20stej 04.08.2010. Użytkowników, którzy napisali posty po tej godzinie prosiłbym o 'kopiuj wklej' pod nowy adres.

pnrpg.vipserv.org/forum
Działa też już domena pnrpg.pl

Ten adres będzie jeszcze działał, ponieważ musimy dobrze przetestować czy nie ma jakiś bugów na nowej bazie. Wszelkie posty należy pisać już na nowym adresie.

Odpowiedz do tematu
Poprzedni temat :: Następny temat
Stwórz własną postać - Zasady
Autor Wiadomość
Da Big'Un 
Mistrz Gry
Dakka Dakka Dakka!


Wiek: 25
Dołączył: 14 Cze 2007
Posty: 846
Wysłany: 2007-07-23, 22:46   

Imię: Jakob
Nazwisko: Grimm
Płeć: M
Rasa: Variant
Wiek: 200
Znaki szczególne: wężowe oczy
Wygląd: długie, ciemne włosy, trupio blada skóra, czarne oczy, smukła sylwetka

Siła 60
Wytrzymałość fizyczna 60
Wytrzymałość psychiczna 20
Zręczność 70
Percepcja 60
Inteligencja 60
Charyzma 30
Szczęście 40

Talenty podstawowe:

Praca - Żołnierz
Karateka
Sprinter

Umiejętności:

- Pistolety
- Karabiny średniego zasięgu
- Ciężka broń
- Snajperki
- Łucznictwo
- Broń miotana 10
- Broń biała 10
- Walka wręcz 30
- Uniki 20
- Przetrwanie w terenie
- Retoryka
- Handel
- Prowadzenie pojazdów
- Hazard
- Inżynierstwo
- Nauki ścisłe
- Medyk
- Wiedza
- Skradanie 30
- Złodziejskie


Jakob tak naprawdę nie żyje. Jego ciało jest utrzymywane w kupie jedynie dzięki jego sile woli. Gdyby nie to, juz dawno rozpadłoby sie w proch. Grimm był jedną z pierwszych ofiar wirusa i jako jeden z niewielu nie nosi na sobie większych objawów swoich zmian.
Jest swego rodzaju zombie :) aczkolwiek bardziej przypomina wampira niż bezmózgiego ożywieńca.

Postać zaakceptowana.
 
     
Jovis 
Pustelnik

Wiek: 17
Dołączył: 29 Lip 2007
Posty: 66
Skąd: Łowicz
Wysłany: 2007-07-29, 11:19   

Imię:Jovis
Nazwisko:zapomniał
Płeć: M
Rasa:Mutant
Wiek:79
Znaki szczególne:Wyłupiaste oczy, Przezroczyste włosy
Wygląd:Niski, Małej postury, Włosy do ramion,Ma Długie nogi , Oczy barwy wiatru...

Siła -20
Wytrzymałość fizyczna - 20
Wytrzymałość psychiczna (siła woli) - 50
Zręczność - 70
Percepcja - 70
Inteligencja - 80
Charyzma - 70
Szczęście - 20

Talenty Podstawowe:
-Szybkie czytanie
-Dowódca
-Człowiek nauki

Umiejętności:
- Pistolety 10
- Karabiny średniego zasięgu 0
- Ciężka broń 0
- Snajperki 5
- Łucznictwo 15
- Broń miotana 0
- Broń biała 0
- Walka wręcz 0
- Uniki 5
- Przetrwanie w terenie 5
- Retoryka 5
- Handel 5
- Prowadzenie pojazdów 5
- Hazard 0
- Inżynierstwo 0
- Nauki ścisłe 20
- Medyk 5
- Wiedza 10
- Skradanie 5
- Złodziejskie 5

Postać zaakceptowana. no i proszę, trafił się wąski w barach, ale charyzmatyczny mutant :)
 
 
     
skorpion 
Mieszkaniec Miasta

Dołączył: 27 Sie 2007
Posty: 38
Wysłany: 2007-08-27, 14:58   

Imię:Ivy
Nazwisko:?
Płeć: Ż
Rasa: Transgenik
Wiek: 16
Znaki szczególne:małe blizny w okolicy nadgarstków i tatuaż księżyca na lewej dłoni
Wygląd:wzrost ok 165 cm włosy krótkie za uszy koloru siwego oczy tak jasno błękitne ze nie mal białe nosi szatę z dużym kapturem przykrywającą jej twarz szata jet koloru czarnego

Siła 20
Wytrzymałość fizyczna 80
Wytrzymałość psychiczna 70
Zręczność 60
Percepcja 30
Inteligencja 70
Charyzma 30
Szczęście 40

Talenty podstawowe:

umiejętności Telekinetyczne (możliwość unoszenia różnej wielkości przedmiotów i stworzeń siłą umysłu)

Umiejętności:

- Pistolety
- Karabiny średniego zasięgu
- Ciężka broń
- Snajperki
- Łucznictwo
- Broń miotana
- Broń biała
- Walka wręcz
- Uniki 20
- Przetrwanie w terenie 20
- Retoryka
- Handel
- Prowadzenie pojazdów
- Hazard
- Inżynierstwo
- Nauki ścisłe 20
- Medyk 20
- Wiedza 20
- Skradanie
- Złodziejskie

Ivy została zabrana od rodziców jak była jeszcze dzieckiem eksperymentowano na niej ponieważ ujawniła swoje zdolności telekinetyczne gdy rozpadała sie ta agencja wojskowa Ivy korzystając ze swych zdolności zdołała uciec...
Ivy nienawidzi ludzi z powodów tego co jej zrobiono w laboratorium :evil:

Postać zaakceptowana (Ludzie, powariowaliście już z tymi tele*** i innymi podobnymi zdolnościami :/ dodaje, że umiejętność ta jest jeszcze nieopanowana do końca)
Ostatnio zmieniony przez Shaon Vraal 2007-08-27, 15:07, w całości zmieniany 2 razy  
 
     
Gort 
Mistrz Gry
:mrgreen:


Wiek: 17
Dołączył: 16 Cze 2007
Posty: 404
Wysłany: 2007-08-28, 10:45   

Imię: Artemis
Nazwisko: Entreri
Płeć: M
Rasa: Człowiek
Wiek: 27
Znaki szczególne: Opaska, oraz maska, zasłaniające lewe oko, usta i nos.
Wygląd: Niemal całą twarz, z wyjątkiem prawego oka i ucha zasłaniają mu opaska i maska. Ubiera się dość zwyczajnie, jak na te czasy. Zielona kamizelka z wieloma kieszonkami (pamiątka po walkach na froncie) narzucona na czarną koszulę i spodnie. Na pierwszy rzut oka wydaje się skryty i małomówny.
Historia: Artemis przez całe swoje dzieciństwo mieszkał w wielkim mieście. Od urodzenia uwielbiał japońskie filmy z samurajami i karatekami. W wieku dwunastu lat zaczął trenować wschodnie sztuki walki. Początkowo z książki, którą znalazł na złomowisku. Później już pod okiem mistrza. W całym mieście, był on jedynym człowiekiem, używającym walki wręcz, poza burdami w miejscowej karczmie. Wszyscy (a przynajmniej większość) mieszkańców uważała go za dziwaka. "Kto normalny, zamiast strzelić komuś kulką w łeb, łamie mu kark udami?" Tak o nim mówili. Nie znaczy to, że miał wrogów. Na swój sposób był miłym staruszkiem, w podeszłym wieku. Chociaż miał dziwne zwyczaje. Przed wejściem do domu zawsze zdejmował buty (a właściwie sandały), jadł siedząc na ziemi, przy trzydziestocentymetrowym stoliku, a do imion dodawał końcówki -kun -dono -san -sama itd. (praktycznie nikt poza jego uczniem nie wiedział, co znaczą) Zaś swojego podwładnego traktował z najwyższym szacunkiem. Przez dziewięć lat skrupulatnie nadzorował jego postępy i był dla niego prawie jak ojciec. Jednak, niedługo po dwudziestychpierwszych urodzinach Artemis został wciągnięty do walk na froncie, przeciwko mutantom. Nie wykazywał żadnych wyjątkowych zdolności strzeleckich. Do czasu, gdy nie stracił oka. Jeden z mutantów, skarłowaciały, wysokości najwyżej metra, używał procy do walki. Art wdał się z nim w walkę. Niestety (a może na szczęście) postanowił nie marnować na niego amunicji, a w zamian zademonstrować swoje wybitne zdolności walki wręcz. Pech chciał, że dostał kamieniem w oko. Natychmiast złamał gnojkowi kręgosłup, ale kamień musiał być wyjątkowo ostry, gdyż oka nie udało się odratować. Jednak szczęście całkowicie się od niego nie odwróciło. Otóż pewien jajogłowy przybył na front w poszukiwaniu okaleczonych ludzi, do testowania swoich eksperymentalnych wszczepów. Fartem trafił na Artemisa i oczywiście postanowił wykorzystać okazję. Wszczepił mu świeżo skonstruowane mechaniczne oko. Nie był pewien, czy zadziała i chciał jeszcze wprowadzić kilka poprawek, ale efekty były zdumiewające. Oko działało idealnie, pozwalało jego użytkownikowi widzieć wyraźniej i z niemal chirurgiczną dokładnością dostrzegać obiekty odległe na kilka kilometrów. Natychmiast wzrosły umiejętności strzeleckie Arta, zwłaszcza snajperskie, co natychmiast zostało wykorzystane. Stał się wyśmienitym snajperem. Jednak później zauważył (co z takim okiem nie było trudne), że mógł wykorzystać swój wszczep we wschodnich sztukach walki. Dzięki niemu mógł przewidywać ruchy przeciwnika i błyskawicznie na nie odpowiadać. Tak przebiegała jego kariera. Przez kolejnych sześć lat był znanym strzelcem wyborowym. Po tym czasie stwierdził, że zabijanie mutków tylko dlatego, że inaczej wyglądają jest nieetyczne. Kusiła go też chęć poznania innych cudów postnuklearnego świata. Tak, więc opuścił front. Najpierw postanowił jednak odwiedzić jeszcze raz swojego nauczyciela (czy raczej sensei). Wrócił do rodzinnego miasta. Niestety, okazało się, że ten zmarł (pewnie ze starości), zostawiając dla niego jedynie list pożegnalny. Po tym przykrym doświadczeniu opuścił miasto i postanowił nigdy tam nie wracać.
Wszczep (Mechaniczne oko): Artemis ma wszczepione mechaniczne oko. Podczas normalnego używania zwiększa ono +5 percepcję, +5 snajperki i +10 hazard. Baterie starczają na 12 godzin takiego używania. Może się ono skracać przez używanie talentów związanych z okiem. Baterie cieplne ładują się, gdy oko znajduje się stanie spoczynku (jest wyłączone). Za każde trzy godziny odpoczynku ładuje się jedna godzina zwykłego działania. Na lewej skroni znajduje się kilka przycisków, dzięki którym można włączać oko i poszczególne tryby.

Podstawowe współczynniki:
Siła 30
Wytrzymałość fizyczna 50
Wytrzymałość psychiczna (siła woli) 40
Zręczność 70 (+10 Jackie Chan)
Percepcja 80 (+10 Mechaniczne oko)
Inteligencja 50
Charyzma 40
Szczęście 40

Talenty podstawowe:
- Jackie Chan - Artemis, dzięki swojemu oku potrafi odtwarzać i naśladować zagrania rodem z japońskich filmów. Niestety taka akcja zupełnie wyczerpuje jego mechaniczne oko (baterie muszą mieć przynajmniej połowę energii, po skończonej akcji całkowicie się rozładowują). W dodatku, ze względu na niespotykany wysiłek fizyczny dostaje -10 do siły na czas 12h. Podczas odpoczynku lub snu czas ten skraca się o połowę. - +10 do zręczności, +20 do broni białej, walki wręcz i +30 do uników, na czas jednej godziny (musi używać mechanicznego oka).

- Precyzyjne oko - Artemis potrafi strzelać i rzucać dużo celniej, niż zwykli ludzie - +10 do pistoletów, karabinów, ciężkiej broni, snajperek, łucznictwa i broni miotanej (tylko, gdy używa mechanicznego oka, baterie zużywają się 3x szybciej).

- Ja wszystko k***a widzę! - Artemis, na podstawie dotychczasowych posunięć przeciwnika, a także mimiki twarzy, drżenia rąk itp. potrafi przewidzieć, co w najbliższym czasie zrobi. - MG musi powiedzieć co zrobi wybrana postać w ciągu najbliższych kilkunastu sekund lub rundy. Zasada dotyczy również sojuszników, oraz czynności nie związanych z walką. Przed jej użyciem Artemis musi najpierw przez jakiś czas skupić wzrok na danej postaci. Przez rundę lub kilkanaście sekund nie może z niej spuścić wzroku. Może do niej strzelać, walczyć z nią, rozmawiać itp. ale nie może odwrócić wzroku. Nie może na przykład zaatakować kogoś innego, pisać na komputerze, czytać książki itd. Jeśli spróbuje lub ktoś odwróci jego uwagę, akcja uznawana jest za nieudaną. Akcja zużywa tyle energii, ile zwykłe używanie oka przez godzinę.

Umiejętności:
- Pistolety 10 (+15 Precyzyjne oko)
- Karabiny średniego zasięgu (+15 Precyzyjne oko)
- Ciężka broń (+15 Precyzyjne oko)
- Snajperki 15 (+5 Mechaniczne oko, +15 Precyzyjne oko)
- Łucznictwo (+15 Precyzyjne oko)
- Broń miotana (+15 Precyzyjne oko)
- Broń biała 20 (+20 Jackie Chan)
- Walka wręcz 30 (+20 Jackie Chan)
- Uniki 25 (+30 Jackie Chan)
- Przetrwanie w terenie 0
- Retoryka 0
- Handel 0
- Prowadzenie pojazdów 0
- Hazard 0 (+10 Mechaniczne oko)
- Inżynierstwo 0
- Nauki ścisłe 0
- Medyk 0
- Wiedza 0

Postać zaakceptowana - jednak wszczepione oko jest na miejscu twojego prawego oka, stąd, kiedy go nie używasz możesz patrzysz wyłącznie przez jedno oko. (wtedy - 20 do percepcji, pozostałe umiejętności w normie. Zwiększyłem jeszcze percepcje do +10, za ten koszt minusowy.)
_________________
Gort | Nazwisko...? A czy to jadalne?
Artemis Entreri | Widzę cię... gdy bierzesz prysznic!
Ostatnio zmieniony przez Shaon Vraal 2007-08-28, 10:56, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
     
Carlos_X 
Mistrz Gry


Dołączył: 03 Wrz 2007
Posty: 91
Wysłany: 2007-09-03, 23:21   

Imię: Caleb (Cal)
Nazwisko: Phonix
Płeć: M
Rasa: Transgenik
Wiek: 38
Znaki szczególne: czarne oczy (brak białek), tatuaż policyjnej jednostki do zwalczania przestępczości miejskiej (SAU), dwa rzędy ostrych zębów przystosowanych do gryzienia, szarpania i wyrywania mięsa
Wygląd: wysoki (190 cm), porządnie zbudowany, krótkie kruczo-czarne włosy, wąsy i broda, „zawsze” nosi okulary przeciwsłoneczne

Podstawowe współczynniki:
Siła 40
Wytrzymałość fizyczna 50
Wytrzymałość psychiczna (siła woli) 50
Zręczność 60
Percepcja 50
Inteligencja 60
Charyzma 30
Szczęście 60

Talenty podstawowe:
- Alien (pozytywy): +10 do cech (poza szczęściem), regeneracja, zmniejszona wrażliwość na ból (+40 SW w testach na ból, np. tortury), ślepowidzenie (widzenie za pomocą drgań powietrza, podłoża itp.), krew i reszta wnętrzności jest silnym kwasem solnym, spowolnione starzenie
- Alien (negatywy):
a. „Głód” – głód mięsa. Ludzkiego mięsa. Najlepiej świeżego ludzkiego mięsa. (1/tydz. musi spożyć co najmniej 10 kg ludzkiego mięsa. W przypadku, gdy ranny, chory itp. częściej i więcej. Oczywiście ranni towarzysze / wrogowie wzmagają „głód” <-10 przy teście na SW czy opanuje „głód”, również, skala trudności testu zależy od okoliczności>.
b. Zupełne nie przyswajanie pokarmu roślinnego, w jakiejkolwiek postaci (żadnych zupek warzywnych, sałatek, herbatek). Co więcej pożywienie roślinne działa jak trucizna (-10 do wszystkich cech za każde 0,5 kg „roślinek” <ok. 2-3 jabłka>, kumulatywnie). Odtrucie następuje po ok. 6 godz. od spożycia pokarmu rośl. (również kumulatywnie, czyli 1 kg rośl. = 12 godz. odtrucia). (Edit:Jednak twój organizm wymaga roślinności w dużej ilości co najmniej raz na jakiś czas, stąd musisz się jej nałykać, i przez okres paru godzin być osłabionym.)
- Praca*Policjant:
+10 do broni palnych (poza ciężkimi), walka wręcz, broń biała, uniki, retoryka, handel,
+5 do skradania, medyka, prowadzenia pojazdów, wiedzy
-20 do nauk ścisłych, inżynierii, złodziejstwa, hazardu, przetrwania w terenie, łucznictwa, broni ciężkiej

Umiejętności:
- Pistolety: 20
- Karabiny średniego zasięgu: 20
- Ciężka broń: 0
- Snajperki: 0
- Łucznictwo: 0
- Broń miotana: 0
- Broń biała: 0
- Walka wręcz: 5
- Uniki: 10
- Przetrwanie w terenie: 0
- Retoryka: 20
- Handel: 10
- Prowadzenie pojazdów: 5
- Hazard: 0
- Inżynieria: 0
- Nauki ścisłe: 0
- Medyk 0
- Wiedza: 10
- Skradanie
- Złodziejskie


Historia:
Pochodzę z rodziny o policyjnym „zacięciu”. Mój dziadek był gliną, moi rodzice także, więc i ja wstąpiłem „na służbę”. Przez lata wspinałem się po szczeblach hierarchii w komisariacie jednej z dzielnic mojego miasta. Doszedłem do stopnia podkomendanta komisariatu, ale okazało się że chociaż więcej płacą to na tym stanowisku tylko przekłada się papierki i uśmiecha do kamery na konferencjach. Jedyne, co mnie trzymało na tym stanowisku przez dłuuuugie 8 lat to fakt posiadania rosnącej rodziny (żona i trójka dzieciaków). Na moje szczęście udało mi się wydrzeć miejsce w lokalnym oddziale SAU (ech te polityczne podchody). Oczywiście musiałem zaczynać z dna tutejszej hierarchii, lecz nie byłem żółtodziobem po szkółce toteż szybko awansowałem i po 3 latach miałem „własną” jednostkę (8 ludzi). Wszystko byłoby pięknie gdyby nie światowa klęska nieurodzaju (a co za tym idzie głodu) z ’68. Wszędzie bunty, zamieszki, chaos (żonę z dziećmi wysłałem do teściów na wieś; mieli tam mini „twierdzę”). Nas oczywiście rzucili na pierwszą linie ognia, do ochrony rządowych magazynów z żywnością (oczywiście po to aby tłuste świnie z rządu nadal mogły być tłuste). To co się tam działo można nazwać jednoznacznie „Masakra” (tak zresztą potem pisali w gazetach). Mieliśmy rozkaz zabijać każdego kto zbliży się do terenu magazynów i to właśnie robiliśmy; zabijaliśmy mężczyzn, kobiety i dzieci oszalałych z głodu i widzących w tych magazynach jakąś rajską oazę (my sami mieliśmy specjalne racje; 650 kal. na dobę). Po trzech miesiącach „obrony” wokół nas rozciągały się już tylko pola trupów, na szczęście przyszedł ratunek w postaci hydroponiki (byłem na skraju załamania psychicznego) i znów można było nakarmić miliardy gąb. Dla mnie nie było już przyszłości w żadnych siłach porządkowych, byłem jednym z wielu kozłów ofiarnych po tego typu zdarzeniach. Razem z kilkoma kolegami z oddziału założyliśmy firmę ochroniarską, wyszliśmy na finansową prostą i powoli oczyszczaliśmy nasze imię z całego przypisanego nam brudu. Jak to się mówi: „szło ku dobremu”. I znów moje pokręcone szczęście zrobiło mi przysługę. Pewnej pięknej jesiennej nocy obudziły mnie jakieś szmery i jedyne co zobaczyłem to pocisk-lotka wbijający się w mój tors. Obudziłem się niedużej pojedynczej celi z oknem na... Ziemię. Byłem tam prawie 1,5 roku i w trakcie tego pobytu dowiedziałem się, że zostałem „wybrany” do rządowych eksperymentów biologicznych (genetyka) w łączeniu gatunków. Okazało się że byłem prawie całkiem udanym eksperymentem i dlatego jeszcze żyję. Na tej stacji kosmicznej widziałem wiele „cudów”; niektóre tak okropne, że do dziś robi mi się kiepsko na duszy. Niestety ponieważ miałem „pokój” z widokiem na planetę, widziałem cały ogrom zniszczeń kiedy rozpętała się wojna/katastrofa/wypadek (do dziś nie wiem co, gdzie i dlaczego się stało na powierzchni). A potem apokalipsa zawitała do nas; uwięzionych na stacji. Piekło zaczęło się gdy wysiadło zasilanie (impuls EMP z wybuchów nuklearnych) i wszystkie klatki stanęły otworem. Ja byłem tak zwanym „eksperymentem pokojowym”, ale były również „nie pokojowe” i wierzcie mi, bliżej im było do istot piekielnych niż czegoś pochodzenia ziemskiego. Razem z moim „prowadzącym”, profesorem Xian’em Cho-ping, dostaliśmy się do centrum dowodzenia stacją. O dziwo zabezpieczenia ogólne stacji były bardzo mierne. Po odparciu kilku ataków, zabarykadowaliśmy się w centrum. Odgłosy z zewnątrz powoli zamierały, a całkowicie zamarły, gdy wyłączyliśmy systemy życiowe w innych częściach stacji. Wtedy też poznałem swój „głód”, wszechogarniającą potrzebę pożywienia się ludzkim mięsem; aby nie „pożreć” profesora wychodziłem „na stację” w poszukiwaniu zwłok członków załogi. I tak trwaliśmy tam przez prawie rok, nasłuchując komunikatów radiowych, grając w szachy i go, skanując powierzchnię planety tym, co nam zostało i na co starczyło energii. W końcu, kiedy już prawie straciliśmy nadzieję dotarł do nas komunikat radiowy wzywający wszystkich ocalałych do Twierdzy (był powtarzany cyklicznie, w kilku językach). Niestety nie mieliśmy pojęcia co to, ani gdzie leży, ale na stacji zaczynało brakować już wszystkiego, więc summa summarum nie mieliśmy zbyt wielu opcji. Załadowaliśmy wszystko, co mogło się przydać na szalupę (jedną z niewielu jakie pozostały), ustawiliśmy współrzędne lądowania i odpaliliśmy silniki. Po „miękkim” lądowaniu zostaliśmy bardzo szybko „przywitani”. Grupa 6 neobandytów (tak się sukinsyny przedstawili) wytaszczyła nas pod bronią z szalupy i zażądali... naszych ubrań. Oczywiście nie zgodziliśmy się i wtedy postanowili zedrzeć siłą ubranie z profesora, on w obronie wbił w rękę jednemu z bandytów długopis... I wtedy poczułem jak mój „głód” wije się we mnie, z tysiąckrotną mocą wzbierający i eksplodujący jak nova w mej głowie. Poszło „szybko”. W ciągu kilku chwil wszyscy byli już martwi, w tym także profesor - mój przyjaciel. Ale „głód” był silniejszy od wszystkiego co było we mnie człowiecze. „Ucztowałem” przez całą dobę, a gdy już więcej nie mogłem pochłonąć padłem na wznak i leżałem tak 2 dni trawiąc, i dopiero po tych 2 dniach dotarło do mnie co zrobiłem i czym jestem. Kolejne 24 godz. wyłem, biłem się sam ze sobą, próbowałem popełnić samobójstwo i nagle w mym umyśle pojawiła iskierka nadziei (trochę chorej i szalonej), że odnajdę rodzinę i kogoś kto mnie uleczy. Tak więc zebrałem w plecak wszystko co uznałem za przydatne i ruszyłem przed siebie (oczywiście zabrałem także to co zostało z bandytów i profesora – im ciało już do niczego nie było potrzebne).

Postać zaakceptowana (minus 10 przy teście na SW podczas 'Głodu', a także wymuszenie zjedzenia roślinności 'raz na jakiś czas', powiedzmy, raz na 3 tygodnie)
Ostatnio zmieniony przez Shaon Vraal 2007-09-04, 22:45, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
     
Goran Shadowbla 
Mieszkaniec Miasta
Goran Shadowblade

Dołączył: 06 Wrz 2007
Posty: 21
Wysłany: 2007-09-07, 14:29   

Goran
Shadowblade
Mężczyzna
Człowiek
36 lat
Średniej długości kruczo czarne włosy , mała blizna na szyji po cięciu nożem.
Siła:50
Wytrzymałość Fizyczna:100
Wytrzymałość psychiczna:30
Zręczność:50
Percepcja:40
Inteligencja:40
Charyzma:40
Szczęscie:50

Widzenie w ciemności
Mistrz walki nożem
Sprinter

- Pistolety : 30
- Karabiny średniego zasięgu : 10
- Ciężka broń (najpotężniejsze) - wymagają użycia dużej siły
- Snajperki
- Łucznictwo (w tym kusze) - najtańszy sposób umożliwiający przeżycie poza miastem/bunkrem. Przydatny do usypiania ofiary (odpowiednie strzały).
- Broń miotana (wszelkie granaty, a także rzucane noże, dzidy, toporki)
- Broń biała
- Walka wręcz :30
- Uniki(przy walce wręcz i broni białej)
- Przetrwanie w terenie :20
- Retoryka
- Handel
- Prowadzenie pojazdów
- Hazard
- Inżynierstwo
- Nauki ścisłe
- Medyk
- Wiedza (ilość zapamiętanych informacji)
- Skradanie :10
- Złodziejskie

Postać zaakceptowana
_________________
Na początku był chaos...
...i nic sie nie zmieniło

Moja postać
Ostatnio zmieniony przez Shaon Vraal 2007-09-07, 16:09, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
     
Shaon Vraal 
Mistrz Gry


Pomógł: 1 raz
Dołączył: 07 Kwi 2007
Posty: 961
Skąd: timeandspace
Wysłany: 2007-09-12, 10:57   

Imię: Shaon
Nazwisko: Vraal
Płeć: M
Rasa: Człowiek
Wiek: 25
Znaki szczególne: brak
Wygląd: 175 cm wzrostu, brunet, zawsze schludnie ubrany (nawet do najbardziej obskurnego kasyna przyjdzie w garniturze).

Podstawowe współczynniki:
Siła 40
Wytrzymałość fizyczna 20
Wytrzymałość psychiczna (siła woli) 40
Zręczność 50
Percepcja 50
Inteligencja 85
Charyzma 65
Szczęście 50
Talenty podstawowe:
- Targany przez los - postać może być prowadzona przez wszystkich, łącznie z graczami, tzn. nie można pisać pod postem innej osoby(gracza/MG), wyłącznie pod postem postaci Shaon Vraal'a -(dokładnie post SV -> post kogoś innego -> post SV -> itd.) Ale, ale, jeżeli nie będzie odpowiedzi dłużej niż 20 godzin SV może sam sobie odpowiedzieć i kontynuować przygodę, (jednak nie może wtedy nic sobie przyznać, nic do ekwipunku, i nic exp).
- Skazany na wygraną lvl 1 Nigdy się nie poddaje, chociażby szanse wynosiły 1%, uporczywie będzie dążył do celu. Kiedy szanse spadają poniżej 15% w takich dziedzinach jak hazard, retoryka, handel, dostaje dodatkowe 15% szansy na powodzenie. Jeśli i tak przegra każde kolejna próba wygrania sytuacji w przeciągu godziny od przegranej będzie wynosiła -15%.
- Człowiek nauki (+ 10 do wszystkich umiejętności nauk, handlu, retoryki - 10 dla strzelectwa i paru innych umiejętności)


Umiejętności:
- Pistolety 0
- Karabiny średniego zasięgu 0
- Ciężka broń 0
- Snajperki 0
- Łucznictwo 0
- Broń miotana 0
- Broń biała 0
- Walka wręcz 0
- Uniki 0
- Przetrwanie w terenie 0
- Retoryka 20
- Handel 20
- Prowadzenie pojazdów 0
- Hazard 20
- Inżynierstwo 0
- Nauki ścisłe 20
- Medyk 0
- Wiedza 20
- Skradanie 0
- Złodziejskie 0

SV nigdy nie ryzował życiem w jakiejś bijatyce. Podróże zawsze odbywa wśród sprawdzonych karawaniarzy, którzy zapewnią mu ochronę. Wozi się od miasta do miasta, zdobywając nowe znajomości, wygrywając/przegrywając kasę w kasynach, a wolne chwile spędza nad nowo zdobytymi książkami.

Postać zaakceptowana - chociaż nudna :)
 
     
Kazio 
Mieszkaniec Miasta

Dołączył: 13 Wrz 2007
Posty: 22
Wysłany: 2007-09-13, 18:49   

Imię: Felix
Nazwisko: Makisson
Płeć: Mężczyzna
Rasa: Człowiek
Wiek: 24
Znaki szczególne: blizna na ramieniu
Wygląd: niebieskie oczy

Podstawowe współczynniki
Siła 55
Wytrzymałość fizyczna 55
Wytrzymałość psychiczna 50
Zręczność 55
Percepcja 50
Inteligencja 50
Charyzma 35
Szczęście 50


Talenty podstawowe
Mistrz wybranej (jednej) broni białej miecz 1,5 ręczny
Kaskader
Praca - Żołnierz

Umiejętności:
- Pistolety 10
- Karabiny średniego zasięgu 0
- Ciężka broń 0
- Snajperki 20
- Łucznictwo 0
- Broń miotana 0
- Broń biała 20
- Walka wręcz 10
- Uniki 20
- Przetrwanie w terenie 0
- Retoryka 0
- Handel 0
- Prowadzenie pojazdów 0
- Hazard 0
- Inżynierstwo 0
- Nauki ścisłe 0
- Medyk 0
- Wiedza0
- Skradanie 20
- Złodziejskie 0


Felix najemny żołnierz, urodzony by walczyć.

Postać zaakceptowana. Na litość boską, zmień Kazio przeglądarkę - ściągnij stąd firefoxa . Explorer ułatwia przedostawanie się wirusów itd. itp. No cóż taka misja, muszę namawiać przynajmniej.
Ostatnio zmieniony przez Shaon Vraal 2007-09-13, 21:35, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
     
Silent_Rodd 
Mistrz Gry
Moderator || Eselti


Pomógł: 4 razy
Wiek: 22
Dołączył: 09 Kwi 2007
Posty: 818
Skąd: Ozo
Wysłany: 2007-09-20, 02:01   

Imię: Creo
Nazwisko:
Płeć: Mężczyzna
Rasa: Mutant (Kerrass)
Wiek: 32
Wygląd: wysoki na 2.5 m, szczupły, lecz umięśniony, brązowa skóra, sześć kolców wyrastających z głowy, niewielkie szpony na palcach rąk, większe na palcach nóg, niebieskie oczy bez źrenic, stożkowate zęby, ubrany w strój trapera, bez butów,

Podstawowe współczynniki
Siła 65 (75)
Wytrzymałość fizyczna 60 (70)
Wytrzymałość psychiczna 40
Zręczność 60 (70)
Percepcja 45
Inteligencja 50
Charyzma 30 (10/20)
Szczęście 50


Talenty podstawowe
Bonusy rasowe: Kerrass - mutant : +10 do siły, wyt. fiz., zręczności. Biega znacznie szybciej od człowieka dzięki długim nogom. Ma też bardzo długie ramiona. Słyszy również więcej i potrafi widzieć w ciemności dzięki ultrawizji, ma nieco czulszy węch.
Mistrz broni białej - włócznia Kerrassów.
Sztuka walki Kerrassów (połączenie karate, kung-fu i judo i licho wie czego jeszcze)

Umiejętności:
- Pistolety 0
- Karabiny średniego zasięgu 0
- Ciężka broń 0
- Snajperki 0
- Łucznictwo 0
- Broń miotana 30
- Broń biała 40
- Walka wręcz 20
- Uniki 10
- Przetrwanie w terenie 0
- Retoryka 0
- Handel 0
- Prowadzenie pojazdów 0
- Hazard 0
- Inżynierstwo 0
- Nauki ścisłe 0
- Medyk 0
- Wiedza0
- Skradanie 0
- Złodziejskie 0

Jako że Creo to mutant, i to wyglądający dość groźnie, przez normalnych ludzi postrzegany jest za potwora. Ma -20 do charyzmy u ludzi i Skażonych, -10 u Variantów i transgeników. Poza tym w zależności od decyzji MG może zaistnieć procentowa szansa, że na sam widok Creo ludzie zareagują nieprzyjaźnie - cywile zaczną uciekać, wojskowi strzelać itp.

Ekwipunek wymagany :) : Włócznia Kerrassów (dwumetrowa, z szerokim ostrzem, dobrze wyważona także do rzucania), tarcza Kerrassów (okrągła, o dużej (2m) średnicy, metalowa (odbije pociski nie-przeciwpancerne)

Tylko jemu wiadome jest, za jakie przewinienia został wygnany ze wspólnoty Kerrassów znajdującej się na północ od Gór, w pobliżu Arrass. Creo, mutant, potwór. Maszyna do zabijania. Szuka teraz swojego miejsca w tym nieprzyjaznym świecie, chce zacząć wszystko od nowa.

Postać zaakceptowana - nie rozumiem po co zaczynasz drugą. Jest 'taka sama' jak pierwsza. Powodzenia z taką charyzmą :)
_________________
Silent Rodd, świat 002 Nicolay
Kirdred Rodd, świat 004 Kilroy
Speedy Ironquest, Świat 005 Telomo
Creo Rodd, świat 001, DBG
Lothar Ironquest, świat 006 DBU (ten nowy (świat))
"We are The Hands of God. Impediment identified. It's a clever one. You are the weapon."
Ostatnio zmieniony przez Shaon Vraal 2007-09-21, 10:37, w całości zmieniany 4 razy  
 
 
     
Shaon Vraal 
Mistrz Gry


Pomógł: 1 raz
Dołączył: 07 Kwi 2007
Posty: 961
Skąd: timeandspace
Wysłany: 2007-09-20, 14:55   

hehe, a tak narzekałeś na swoją poprzednią postać, a ta jest identyczna :)

1. Minusy za te 'bonusy rasowe'. + 30 do podstawowych współczynników za darmo to przegięcie. (tak na szybko albo bym go ogłupił o 20 inteligencji, albo pociągnął inne cechy, umiejętności, albo jakiś zupełnie wymyślony minus)

2. Widzenie w ciemnościach sobie przyznałeś. A to jest dopisanie darmowego talentu podstawowego.

3. Głodny jestem, później dopisze jeszcze ;]
 
     
Silent_Rodd 
Mistrz Gry
Moderator || Eselti


Pomógł: 4 razy
Wiek: 22
Dołączył: 09 Kwi 2007
Posty: 818
Skąd: Ozo
Wysłany: 2007-09-20, 15:26   

Za darmo? Przy Artemisie Gorta jakoś nie marudziłeś, te jego talenty uważam za większe przegięcie.
Ja nie widzę w ciemnościach, źle to napisałem. Chodzi o to, że potrafię wyczuwać stworzenia dzięki ciepłocie ich ciała, widzę je na czerwono, reszty otoczenia nie.
_________________
Silent Rodd, świat 002 Nicolay
Kirdred Rodd, świat 004 Kilroy
Speedy Ironquest, Świat 005 Telomo
Creo Rodd, świat 001, DBG
Lothar Ironquest, świat 006 DBU (ten nowy (świat))
"We are The Hands of God. Impediment identified. It's a clever one. You are the weapon."
 
 
     
Shaon Vraal 
Mistrz Gry


Pomógł: 1 raz
Dołączył: 07 Kwi 2007
Posty: 961
Skąd: timeandspace
Wysłany: 2007-09-20, 17:04   

No ja mogę dodać, ale pozmieniam ostro. Więc się zastanów czy tak zostawiasz.

Artemis nie może zawsze używać swojego mechanicznego oka, ty swoich wrodzonych umiejętności zawsze.
 
     
Gort 
Mistrz Gry
:mrgreen:


Wiek: 17
Dołączył: 16 Cze 2007
Posty: 404
Wysłany: 2007-09-20, 17:10   

Prawda, poza tym staram sie je 'oszczędzać' na wyjątkowe okazje ;]
_________________
Gort | Nazwisko...? A czy to jadalne?
Artemis Entreri | Widzę cię... gdy bierzesz prysznic!
 
 
     
Silent_Rodd 
Mistrz Gry
Moderator || Eselti


Pomógł: 4 razy
Wiek: 22
Dołączył: 09 Kwi 2007
Posty: 818
Skąd: Ozo
Wysłany: 2007-09-20, 19:36   

Ale on może ukryć fakt posiadania oka, ja raczej pod płaszczem jak Goris z F2 się nie schowam, więc będę do odstrzału :) Ludzie chyba nie będą lubić takiego jak ja, trzeba wziąć pod uwagę, że większość rozumnej populacji to ludzie albo Skażeni. Masz jakieś propozycje zmiany (wstrzymaj się na razie z dodawaniem, przedyskutujmy to, mnie nie spieszy się do gry, zwłaszcza że nikt nie zgłasza się do prowadzenia :)
_________________
Silent Rodd, świat 002 Nicolay
Kirdred Rodd, świat 004 Kilroy
Speedy Ironquest, Świat 005 Telomo
Creo Rodd, świat 001, DBG
Lothar Ironquest, świat 006 DBU (ten nowy (świat))
"We are The Hands of God. Impediment identified. It's a clever one. You are the weapon."
 
 
     
Shaon Vraal 
Mistrz Gry


Pomógł: 1 raz
Dołączył: 07 Kwi 2007
Posty: 961
Skąd: timeandspace
Wysłany: 2007-09-20, 19:41   

To na pewno minus w postaci "zawsze wykonywany rzut 50% na wywołanie strachu u nowo poznanych cywilów, wymuszających u nich ucieczkę, lub zaatakowanie mutanta".
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku


Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,15 sekundy. Zapytań do SQL: 14